Ale kiedy emocje opadną, a goście się rozejdą, zostaje on – czarny jak noc ruszt, który wygląda, jakby wrócił z wyprawy do Mordoru.
No i co wtedy?
Wtedy wkracza Pan Ruszt– płyn do zadań specjalnych od marki OH!, który zna się na rzeczy.
Co potrafi Pan Ruszt?
Ten gość nie bierze jeńców. Rozprawia się z tłuszczem, przypaleniami, sadzą i dramatami z piekarnika, garnka, patelni czy nawet szyby kominkowej, i robi to szybko i skutecznie, nie pytając o pozwolenie.
Wystarczy:
- Spryskać brudną powierzchnię,
- Poczekać parę minut (czas akurat na łyk lemoniady),
- Założyć rękawiczki,
- Poszorować, spłukać i wytrzeć.
Podsumowując:
- Opakowanie: poręczna butelka 500 ml ze spryskiwaczem (bo nie samymi mięśniami człowiek działa – liczy się też wygoda).
- Biodegradowalny, więc nie szkodzi planecie,
- Zawiera inhibitory korozji, więc nie niszczy sprzętów, tylko brud.
Ale chwileczkę, jeszcze małe uwagi…
- Pan Ruszt to twardziel, więc trzeba się z nim obchodzić z szacunkiem. Nie lubi:
- aluminium i jego kumpli (czyli żadnych duraluminium i tym podobnych),
- lakierowanych powierzchni,
- plastiku typu pleksi czy akryl,
- drewna, ceramiki delikatnej i miedzi. W razie wątpliwości – wykonaj test na małym kawałku.
